Ciasto znikające
Życie składa się z wielu sytuacji, wątków, miłych chwil, słabości… Taką słabością i zarazem nieocenioną przyjemnością może stać się „Ciasto znikające”… Ta nazwa – nadana przez Panią Agnieszkę w zamian za najbardziej rozpoznawalną „Pleśniak” oddaje to, co dzieje się po rozpoczęciu degustacji tego ciasta.
Ciasto p. Agnieszki to istna rozpusta. Mamy tu bowiem masło w ilości 250 g + dodatkowo masło do kruszonki. Ciasto przygotowujemy tak jak standardowe ciasto kruche, oddzielnie ubijamy białka z cukrem i łyżką mąki ziemniaczanej. Po upieczeniu ciasta wykładamy na nie konfiturę, czy powidła, ubitą pianę z białek, kruszonkę i pokrojone orzechy włoskie.
Co tu pisać, co tu kryć… dobre to masełko było…
Na drugi dzień ciasto może zrobiło się trochę twarde, ale smak… pozostał wciąż ten sam.
Ocena potrawy:
Smak: bardzo dobry
Czas przygotowania: ok. 1 godzina
Stopień trudności: łatwe
Dostępność produktów: duża
Polecam: tak!